O nas

Sylvania – tam, gdzie Natura spotyka Duszę.

Sylvania to miejsca, gdzie twórcza ekspresja, rozwój i nasze życie tworzą jedno w otoczeniu natury, gdzie historia łączy się z teraźniejszością, a spotkania ludzi stają się unikalnymi doświadczeniami. Mamy nadzieję, że poczujecie tu choć echo tego, co dla nas jest codziennością – harmonię z przyrodą i radość bycia razem a genius loci tego miejsca pozostanie z Wami na długo.

Czytaj więcej

W najbliższym otoczeniu rozlewają się dwa stawy. Mniejszy kusi uroczą, zieloną plażą, idealną do chwili wytchnienia. Nieopodal znajduje się wygodna altana ogniskowa, zapraszająca do wspólnych wieczorów przy cieple płomieni. Drugi staw, ukryty w bardziej dzikiej części posiadłości, stwarza niepowtarzalną okazję do obserwacji fascynującego życia bobrowych żeremi. Obok śpiewu ptaków, często rozlega się też charakterystyczny klangor żurawi z okolicznych łąk.

To, co wyróżnia Sylvanię, to autentyczne połączenie naszego codziennego życia z przestrzenią warsztatową. Staramy się nieustannie podążać ścieżką rozwoju i twórczości. To także dziedzictwo tego miejsca – każdy budynek, każda belka w stodole opowiada swoją historię, dając poczucie ciągłości i jednocześnie nieuniknionych przemian.

Zapraszając Was do Sylvanii, pragniemy, abyście poczuli bliskość i autentyczność tego miejsca. Chcemy, abyście mogli się tu rozwinąć, zrelaksować, odnaleźć spokój natury i przede wszystkim – skontaktować się ze sobą, wyciszając pośpiech codzienności. Mamy nadzieję, że odkryjecie w sobie nowe pasje, kreatywność i artyzm, a wspólnie spędzone chwile staną się cennymi wspomnieniami.

Nazwa Sylvania nie jest przypadkowa – wywodzi się od łacińskiego słowa silva, oznaczającego las. To właśnie bliskość natury, zarówno tej uporządkowanej, jak i dzikiej, przypomina nam, że jesteśmy częścią czegoś większego. Tworząc Sylvanię, czujemy, jak z każdym dniem stajemy się z nią coraz bardziej jednością, jakbyśmy zaprzyjaźniali się z jej genius loci. Przyjeżdżając do nas, stajecie się naszymi Gośćmi w pełnym tego słowa znaczeniu. Trudno oddzielić nasz prywatny dom od przestrzeni warsztatowej – nasi goście swobodnie przemieszczają się, dzieląc z nami chwile przy kawie w kuchni, a dzieci bawią się razem, tworząc spontaniczne więzi.

Zapraszamy Was do Sylvanii – miejsca, gdzie twórcza ekspresja, rozwój i nasze życie tworzą jedno w otoczeniu natury, gdzie historia łączy się z teraźniejszością, a spotkania ludzi stają się unikalnymi doświadczeniami. Mamy nadzieję, że poczujecie tu choć echo tego, co dla nas jest codziennością – harmonię z przyrodą i radość bycia razem.

Paulina

Moje życie przypomina układankę, w której każda część, choć odrębna, tworzy spójną całość. Angażuję się w różne, przenikające się przestrzenie które wzajemnie się inspirują i uzupełniają.

Od niemal dwóch dekad towarzyszę studentom w ich akademickiej podróży, nieustannie poszukując metod nauczania, które prawdziwie angażują i inspirują. Z Uniwersytetem Civitas (dawniej Collegium Civitas) jestem związana od wielu lat, pełniąc rolę wykładowczyni przedmiotów z zakresu psychologii społecznej oraz komunikacji. Angażuję się również w kształcenie studentów jako koordynatorka specjalności. Jako dyplomowana trenerka
Komunikacji Opartej na Empatii, towarzyszę uczestnikom szkoleń w budowaniu mostów porozumienia, ucząc ich rozpoznawania własnych potrzeb i skutecznego komunikowania ich światu. Równolegle, jako arteterapeutka ze specjalizacją plastyczną, prowadzę tych, którzy pragną odkrywać swoje wewnętrzne krajobrazy poprzez język sztuki. Moja pasja do twórczości
znalazła również ujście w roli instruktorki zajęć artystycznych dla dzieci i dorosłych, gdzie z radością obserwuję, jak rodzi się ekspresja i wyobraźnia.

Moja własna droga do artystycznego wyrazu nie była jednak oczywista.

Czytaj więcej

Od dziecka malowałam, tworzyłam, szyłam i sklejałam, a pomysły zdawały się same napływać. Choć mama często pomagała mi w ich realizacji, w moim wczesnym środowisku nie znalazły one na stałe przestrzeni do rozwoju, a otoczenie kierowało mnie ku bardziej „życiowym” i „praktycznym” zajęciom. Dopiero we wczesnej dorosłości powróciłam do swojej artystycznej natury, poszukując tej wewnętrznej pasji, którą pamiętałam z dzieciństwa.

Przez długi czas towarzyszyło mi poczucie „braku talentu”. Dlatego pierwszym krokiem na tej drodze stało się rękodzieło, które wydawało mi się bardziej „praktyczne” i przystępne. Przez
dziesięć lat z wytrwałością poznawałam interesujące mnie techniki, a niektóre z nich eksplorowałam na tyle głęboko, że dziś sama jestem ich instruktorką. Wykonując różne prace rękodzielnicze, zaczęłam obserwować, że ten proces odzwierciedla sposób, w jaki angażuję się w innych przestrzeniach życiowych. Moja rękodzielnicza praca stała się dla mnie metaforą mnie samej w innych sprawach. To spostrzeżenie zaczęłam testować podczas pierwszych prowadzonych przeze mnie warsztatów, sprawdzając, czy inni również doświadczają podobnych zależności. Okazało się, że tak – w pracach uczestników widać było ich charakter, podejście, stosunek do świata i siebie, nawet jeśli nie mieli takiej intencji, zaczynając swoje dzieło. W ten
sposób zrodził się we mnie pomysł, by poszukać dla siebie drugiej, pozaakademickiej przestrzeni, gdzie będę mogła to wykorzystać. I tak w moim życiu pojawiła się arteterapia. To właśnie w świecie rękodzieła doznałam olśnienia dotyczącego talentów i ich braku. Obserwując misterne koronki, plecionki, rzeźby, witraże i wyroby garncarskie, zrozumiałam, że te najpiękniejsze przedmioty często powstają spod rąk ludzi bez formalnego artystycznego wykształcenia. Uświadomiłam sobie wtedy, że kreatywność i potrzeba ekspresji są naturalnym stanem i potrzebą każdego człowieka. Jeśli dziś dorosły twierdzi, że nie ma talentu, to często
znaczy, że nie miał w życiu okazji, by to odkryć.

Głęboko wierzę, że kreatywność drzemie w każdym z nas i może zostać obudzona na każdym etapie życia. Jej docenienie czyni życie piękniejszym, łatwiejszym, pomaga radzić sobie z trudnościami i lżej przechodzić przez ciemniejsze chwile. Jest także drogą do poczucia siebie, swojego wewnętrznego centrum, a przez to do zharmonizowania się ze światem. Kiedy widzę dziecko z zapałem malujące, kiedy obserwuję dorosłych, którzy po każdych zajęciach są zdumieni tym, co potrafili stworzyć własnymi rękami, czuję, jakbym naprawiała kawałek świata.

Po przygodzie z rękodziełem przyszedł czas na artyzm „po swojemu” i pewnego dnia na mojej drodze pojawiła się niezwykła metoda – Vedic Art. Malowanie jest dla mnie nieustannym dialogiem z samą sobą. Najchętniej sięgam po farby akrylowe i jedwab. Jako Nauczyciel Ekstrakompetencyjny tej ścieżki, dzielę się z innymi możliwością doświadczenia twórczości bez ocen i oczekiwań, pozwalając na swobodny przepływ intuicji na płótno. Wierzę, że ta forma ekspresji może otworzyć drzwi do głębszego poznania siebie.

Jestem mamą a macierzyństwo dwójki wspaniałych dzieci otworzyło przede mną nowe, nieustannie eksplorowane pokłady siły i kreatywności. To właśnie z Sylwanem, moim życiowym
partnerem, tworzymy Sylvanię – przestrzeń rozwoju, która powstała w oparciu o rodzinne dziedzictwo. Dzielę się nim z Wami, wierząc w jego wyjątkową energię. Kocham też teatr, poezję i muzykę, a ta, którą tworzy Sylwan, ma w moim sercu szczególne miejsce.

Sylwan

Nazywam się Jarosław Janiga, choć wielu z Was może znać mnie jako Sylwana. Jestem współtwórcą tej wyjątkowej przestrzeni i ogromnie cieszę się, że mogę tu z Wami być, dzieląc
się magią tego miejsca oraz swoim doświadczeniem podczas prowadzonych przeze mnie warsztatów.

Moja zawodowa i życiowa podróż była dość niestandardowa, prowadząc przez pozornie odległe światy – od intensywnego życia muzyka i menedżera w biznesie, po głęboką pracę z energią, terapią naturalną i rozwojem osobistym. Dziś widzę wyraźnie, jak wszystkie te ścieżki łączy wspólny mianownik: nieustanna fascynacja rytmem, przepływem energii, dynamiką systemów (zarówno ludzkich, jak i organizacyjnych) oraz potencjałem tkwiącym w autentycznym połączeniu – ze sobą na najgłębszym poziomie, z innymi ludźmi i z otaczającą nas naturą.

Czytaj więcej

Muzyka, a zwłaszcza perkusja – moja „Perka” – towarzyszy mi niemal od zawsze. To nie tylko życiowa pasja, ale i narzędzie, którym posługuję się jako instruktor i arteterapeuta, prowadząc warsztaty. Zarówno te skupione na nauce gry i czerpaniu radości ze wspólnego muzykowania, jak i te wykorzystujące bęben w kontekście terapeutycznym – do budowania wspólnoty, uwalniania emocji i odnajdywania swojego wewnętrznego, naturalnego rytmu.

Równolegle przez wiele lat zgłębiałem świat terapii naturalnych i subtelnej pracy z energią. Jako zawodowy Bioenergoterapeuta, Arteterapeuta i Naturopata zdobyłem nie tylko formalne
kwalifikacje, ale przede wszystkim praktyczne umiejętności i doświadczenie, które pozwalają mi bezpiecznie, świadomie i z wrażliwością poruszać się w delikatnej przestrzeni ludzkiego doświadczania – ciała, umysłu i ducha. Ta rozwinięta wrażliwość na energię i zrozumienie naturalnych procesów samoregulacji i uzdrawiania są dla mnie kluczowe również w pracy z
ustawieniami systemowymi, gdzie jako moderator z uważnością towarzyszę w odkrywaniu głębokich, często nieuświadomionych, rodowych połączeń w polu energoinformacyjnym.

Zanim jednak w pełni poświęciłem się tym bardziej subtelnym ścieżkom, przez kilkanaście lat zdobywałem bardzo konkretne doświadczenie w świecie biznesu – zaczynając od pracy fizycznej, przez stanowiska handlowe i menedżerskie, aż po funkcję dyrektora zarządzającego i próbę sił we własnej działalności gospodarczej. Te lata, choć często wymagające i stresujące, nauczyły mnie wiele o zarządzaniu, dynamice systemów organizacyjnych, wyzwaniach liderskich, ale przede wszystkim uświadomiły mi, jak ważna jest równowaga i spójność wewnętrzna – co stało się dla mnie potężnym impulsem do poszukiwania innej jakości życia i pracy.

Wszystkie te obecna i minione role – muzyk, terapeuta, menedżer, przedsiębiorca, instruktor – składają się na moje obecne „ja”. Wierzę, że właśnie to zróżnicowane doświadczenie pozwala mi dziś patrzeć na człowieka i systemy, w których funkcjonujemy, w sposób holistyczny i z wielu perspektyw. Jako życiowy partner i ojciec, niezwykle cenię sobie autentyczność, spokój i możliwość tworzenia przestrzeni – takiej jak nasza Sylvania – gdzie możliwy jest rozwój w harmonii ze sobą, z bliskimi i z naturą. W mojej pracy z ludźmi staram się łączyć profesjonalizm, rzetelną wiedzę i konkretne umiejętności z wrażliwością na subtelne energie, intuicją i głębokim szacunkiem dla indywidualnej drogi i tempa każdego człowieka.

Zapraszam Was serdecznie do wspólnego odkrywania, tworzenia i doświadczania w Sylvanii. Mam nadzieję, że moje warsztaty, sesje czy po prostu obecność w tej przestrzeni będą dla Was cenną inspiracją i wsparciem na Waszej własnej, unikalnej ścieżce.

Sylvania

Sylvania to więcej niż tylko przestrzeń – to nasz dom otulony szesnastoma hektarami lasu. To miejsce, gdzie codzienne życie naszej rodziny – nas, naszych dzieci i kotów – harmonijnie splata się z tętniącymi energią warsztatami rozwojowymi i artystycznymi. Tutaj bawimy się, muzykujemy i czerpiemy nieskończoną inspirację z otaczającej nas natury.

Tworzymy Sylvanię nieustannie, z miłością i troską, remontując, budując i naprawiając, aby zachować jej unikalny charakter. Sercem gościnnej części jest stara stodoła, która z pietyzmem odzyskała swój blask. Zachowaliśmy jej rustykalną duszę, jednocześnie przekształcając ją w komfortową przestrzeń do prowadzenia warsztatów i kameralnych koncertów.

Czytaj więcej

Nazwa Sylvania nie jest przypadkowa – wywodzi się od łacińskiego słowa silva, oznaczającego las. W najbliższym otoczeniu rozlewają się dwa stawy. Mniejszy kusi uroczą, zieloną plażą, idealną do chwili wytchnienia. Nieopodal znajduje się wygodna altana ogniskowa, zapraszająca do wspólnych wieczorów przy cieple płomieni. Drugi staw, ukryty w bardziej dzikiej części posiadłości, stwarza niepowtarzalną okazję do obserwacji życia bobrowych żeremi. Obok śpiewu ptaków, często rozlega się też charakterystyczny klangor żurawi z okolicznych łąk.

To, co wyróżnia Sylvanię, to autentyczne połączenie naszego codziennego życia z przestrzenią warsztatową. Staramy się nieustannie podążać ścieżką rozwoju i twórczości. To także dziedzictwo tego miejsca – każdy budynek, każda belka w stodole opowiada swoją historię, dając poczucie ciągłości i jednocześnie nieuniknionych przemian.

Zapraszając Was do Sylvanii, pragniemy, abyście poczuli bliskość i autentyczność tego miejsca. Chcemy, abyście mogli się tu rozwinąć, zrelaksować, odnaleźć spokój natury i przede wszystkim – skontaktować się ze sobą, wyciszając pośpiech codzienności. Mamy nadzieję, że odkryjecie w sobie nowe pasje, kreatywność i artyzm, a wspólnie spędzone chwile staną się cennymi wspomnieniami.

Przyjeżdżając do nas, stajecie się naszymi Gośćmi w pełnym tego słowa znaczeniu. Trudno oddzielić nasz prywatny dom od przestrzeni warsztatowej – nasi goście swobodnie przemieszczają się, dzieląc z nami chwile przy kawie w kuchni, a dzieci bawią się razem, tworząc spontaniczne więzi.

Obraz

Ten piękny obraz zatytułowany Sylvania namalowała dla nas nasza przyjaciółka i artystka Rena
Negri, a w oryginale zobaczysz go u nas 😊

Lokalizacja

Jozefów Widawski 28, 98-170 Widawa

Regulamin

Sylvania to nasz dom, przed przyjazdem zapoznaj się z regulaminem.